Wiatr
Oglądasz archiwalną wersję tematu "Wiatr" z forum alt.pl.regionalne.bielsko-biala
igoR

Kiedyś jako mieszkaniec blokowisk na nizinach, uważałem, że wiatr to
rzecz wyjątkowo podstępna i paskudna. Wieje to to zimnem i wilgocią, żyć
nie daje, człowiek się trzęsie, temperatura spada, pogoda się psuje...
W każdym razie pojąć nijak nie mogłem jak można wiatr lubić.
No i trafiłem w tutejsze okolice (a piszę to nie tylko - co by nie było
oftopicznie ;-) )  i wreszcie tu poczułem co to Halniaczek...

Dziś wieczorem za oknem wypatrzyłem ... 19'C (!!!) Wieje sobie, dmucha,
cieplej i przyjemniej się robi, a ja tylko marzę by taka pogoda utrzymała
się do..(ja wiem?)...np. marca ;-)

Wieczorny spacerek nastrój poprawił mi niewiarygodnie: wiosenna pogoda,
księżyc ślicznie świeci, ciepły wiaterek dmucha (oj, jak dmucha).
Re-we-la-cja.

A niech sobie wieje do wiosny. Ja tam nie chcę zimy :-P

Dziadek

Wieczorny spacerek nastrój poprawił mi niewiarygodnie: wiosenna pogoda,
księżyc ślicznie świeci, ciepły wiaterek dmucha (oj, jak dmucha).
Re-we-la-cja.

A niech sobie wieje do wiosny. Ja tam nie chcę zimy :-P

--
igoR


A spacerowałeś w kasku? Ja też niedawno wracałem z Babcią z imienin na
piechotkę i ciarki mi po plecach chodziły.Ale ciepło jest i to jest fajne
aby tylko coś nie spadło na głowę albo na moje kochane autko. Tak czy siak
jutro będziemy też zawiani
Pozdrawiam, Dziadek

Marcin Kosiński

[...]
aby tylko coś nie spadło na głowę albo na moje kochane autko.


Taka przykra sprawa przytrafila sie dzisiaj komus na ul.Sukienniczej (to
tam gdzie sklep Aleksander). Na Fiata Punto spadl z gory jakis gruz, co
to kiedys byl sciana, albo moze gzymsem. No i to Punto troche sie
pogniotlo. I szyby tez sie potlukly. :(

kosa

igoR

Taka przykra sprawa przytrafila sie dzisiaj komus na ul.Sukienniczej
(to tam gdzie sklep Aleksander). Na Fiata Punto spadl z gory jakis
gruz, co to kiedys byl sciana, albo moze gzymsem. No i to Punto
troche sie pogniotlo. I szyby tez sie potlukly. :(


Czekajta-no niech mi któryś powie, że bezwietrzne mrozy mu dokuczają:
udusze gołymy ręcyma ;-)

Zapraszam na rzeszowszczyznę, w me rodzinne strony: krajobraz płaski jak
stół, a lodowaty (choć _nieporównywalnie_ lżejszy) wiaterek do
przyjemnych nie należy. Albo w poprzednie moje miejsce pobytu, Śląsk,
gdzie w bezwietrzne gorące lato udusić się można od smogu :-P

Ja tam wiaterek lubię i zdania nie zmienię. Lubię widok pagórków za
oknem. Natet nie warczę gdy ciepły halny czapkę mi porwie. I jako
"napływowy" mówię Wam, że Podbeskidzie jest śliczne :-)

I co? Któren kurcza weźmie i zaprzeczy? ;-D

canis

Dziś wieczorem za oknem wypatrzyłem ... 19'C (!!!) Wieje sobie,
dmucha, cieplej i przyjemniej się robi, a ja tylko marzę by taka
pogoda utrzymała się do..(ja wiem?)...np. marca ;-)


W każdej innej sytacji zgodziłbym się z Tobą bez zastrzeżeń. Jednak
wolałbym aby troszkę mniej wiało gdyż obawiam się trochę tego, co
opisałem post niżej/wyżej. Na razie padły trzy drzewa a zostało jeszcze
dziewięć i następnym razem może nie zdarzyć się cud i miejsce, w którym
aktualnie mieszkam, może stać się ruiną. Ale generalnie jest cacy ;)
Przemo

Ja tam wiaterek lubię i zdania nie zmienię. Lubię widok pagórków za
oknem. Natet nie warczę gdy ciepły halny czapkę mi porwie. I jako
"napływowy" mówię Wam, że Podbeskidzie jest śliczne :-)


ja tam też lubię, ale w okreslonych warunkach, a nie jak mi drzewo na
ucie leży, tak, tak miałem takową nieprzyjemnośc w lipcu, efekt;
całkowicie rozbite lusterko i wgniecenie na drzwiach podnim (koszt
96zł) lekkie wgięcie na błotnikum słupku okna przedniego i dachu, nie
mówiąc już o porysowanym lakierze, zabrakło mi 2 min na przestawienie
auta :))
W sumie niewiele się stało ale kosztowało sporo newrów.
Oczywiście winnego nie ma, adminiztracja jak zwukle nie może wyciąć
drzew bo zieloni nie pozwalają a drzewka sobie rozną aż mają 20-25m ,
przychodzi większy wiatr i to wali.
Z drugiej strony jak widzę specjalistów (!?) z zieleni miejskiej jak
obcinają dzrewa to mnie szlak trafia.
jak można przyciąć drzewo wysokości 25-30 m tak że zostaje "wiecha" na
wysokości 20 m, a cały pień jest goły?
Z drugiej strony to się dziwię tym durnym zielonym, przecież to stwarza
takie zagrożenie że szkoda gadać.

Jak ktoś zna drogę z Żywca do Węgierskiej Górki i widzi tę drzewa po
obu stronach drogi, już nawet przetarg był rozstrzygnięty a zieloni
oprotestowali i kicha, zamiast porzerzyć drogę,w końcu między narodową,
dalej jest taka jak byłą.
To samo było na słynnym wiadukcie w Oświęcimiu, kierunek na Katowice,
napuścili mieszkańców, żeby nie sprzedawali działek pod drogę dojazdową  
bo jakoby jak droga będzie to większy ruch spaliny i te sprawy,
w efekcie przez kilka lat wszyscy jeżdżą wąską i bardzo krętą drogą
przez Babicę, ludzie się po niej szwendają, no bo jak mają chodzić po
płotach? rowery jeżdżą, grodzenie, blokady wreszcie bały jakiś efekt
ponoć do końca roku wiadukt ma być skończony.

Marcin Kosiński

ja tam też lubię, ale w okreslonych warunkach, a nie jak
mi drzewo na ucie leży, [...]


Parę postów wyżej pisałem o Puncie, na które spadły jakieś cegły, a
właśnie przez okno widzę, że na moim "miśku" leży takie coś faliste z
włókna szklanego. Znaczy się kawałek płotu z niedalekiej fabryczki
Philipsa.

Ooo. Już sobie poleciało dalej...

kosa

Grupa Walczaca !!!
Mazury - czarter jachtu PEGAZ 600
kupie
  • tarnow rekrutacja
  • cena loco
  • pudzianowski zyciorys
  • quady z automatyczna skrzynia biegow
  • plik sxc
  • napiorkowski nap 2005
  • transport miedzynarodowy firmy
  • cytaty z internetowych czatow itp
  • sciaga briefy
  • Przegląd wątków z for dyskusyjnych , Index