wysyłam ten list jako ostrzeżenie przed gościem, który wynajął u mnie
pokój i wczoraj zniknął zabierając ze sobą sprzęt o wartości blisko 1,5
tys zł. Nie był to pierwszy przypadek. Policja mówi, że go zna, że to
już jego 20 numer i na pewno będzie próbował ponownie. Nie mogą jednak
ustalić gdzie przebywa, choć znają jego dane osobowe.
Mam nadzieję, ze ostrzegę przed nim w ten sposób kolejne osoby i mam też
nadzieję, że jeśli ktoś się na niego natknie w przyszłości powiadomi o
nim od razu policję. Jeśli będzie chciał wynająć pokój lub go zobaczysz
zadzwoń od razu na policje i powiedz, że wiesz gdzie przebywa osoba
podejrzana o wielokrotne kradzieże.
A teraz dane delikwenta. Najpierw te które są pewne:
Nazywa się Bartosz M. Nie podaję pełnego nazwiska bo gnojek jeszcze
pewnie jest gotów pozwać mnie o zniesławienie. Ale mogę powiedzieć, że
jeśli chcesz poznać jego pełne nazwisko po literce "M" dopisz słowo
będące anglojęzycznym odpowiednikiem polskiego słowa żelazko ;)
Wygląd: wysoki (~175-180cm), szczupły, twarz owalna, włosy krótkie. Brak
jakichkolwiek cech szczególnych. Po prostu zwykły człowiek :) Nie ma
żadnych tatuazy na twarzy, nie ma garba czy sześciu palców u jednej ręki ;)
Rzeczy mniej pewne:
Jeździ starym szarym samochodem o sylwetce golfa. Numery warszawskie
dwuliterowe (nowe tablice). Sam twierdzi, że to jakies stare renault 19.
Samochód jednak mógł być pożyczony lub kradziony.
Ubiera się na czarno i na pewno nosi niebieskie luminescencyjne buty;
strasznie śmieszny kolor. Pewnie jednak teraz je zmieni. Nosi czapke z
daszkiem.
Podaje, że jest ochraniarzem (delta, stekop) i że trenuje teakwan-do;
niedlugo ma miec zawody. To jest na pewno nie prawda, ale tak podaje by
wzbudzic zaufanie.
Mam nadzieję, że internetowa globalna wioska pozwoli złapać gnoja. Jeśli
się na niego natkniesz zawiadom policję. Pokój możesz mu swobodnie
wynająć, bo za każdym razem z rzeczami znikał po około tygodniu.
Zawiadom policję w pierwszym dniu wynajmu.