My z Babcią mieliśmy teraz fajną przygodę. Byliśmy w piątek i sobotę
w Korfantowie (z 50 km od Opola). Robię film o tym miasteczku i jego
elementem miały być zdjęcia lotnicze. Byliśmy więc z Babcią (pomocnik
kamerzysty, tfuj, realizatora) i Burmistrzem na lotnisku koło Opola, w
sobotę koło 15-ej gdy do lądowania zaczął podchodzićjakiś zgrabny samolocik
mnie coś tknęło i mówię : Ewa to chyba Wiśniewski leci. Samolot zaczął
kołować w naszą stronę, w tym momencie drogą nadjechał elegancki wóz
terenowy, wyszło z niego 2 ochroniarzy w których rozpoznałem
ochroniarzy Michała Wiśniewskiego bo występują z nim w TVN-ie. I
rzeczywiście z samochody wylazł Wiśniewski, i co? Babcia Ewa hop do biura
lotniskowego po jakiś papier i długopis i nie dała się zatrzymać tylko wio
do Michała i już prosi o autograf. A on - chwileczkę, tylko wyjmę zdjęcia i
Babcia
chciała . No i rozochocona mówi jeszcze proszę dla drugiej wnuczki, dla
Paulinki, no to ten podpisał drugie zdjęcie. No to Babcia Ewa głośno - a
może nas mąż sfilmować? A ten - proszę bardzo i ja co chciałem już uciekać
rad nie rad podszedłem z kamerą i pofilmowałem .No i Babcia fanką
Wiśniewskiego, koniec świata. Ale jak się Julka i Paulina ucieszyli? Śpią z
tym zdjęciem.
Pozdrawiam ciepło, Dziadek