Białostockie firmy mają w nawyku żądanie super extra wielkich kwalifikacji i
płacenie za nie minimum krajowego. Nic dziwnego, że tyle wykształconych
ludzi z Polski ucieka. Nie mówię akurat o tej firmie - bo jej nie znam -
tylko o ogólnej sytuacji. Ja się będę męczył jeszcze max rok. Kończe studia
i wypadam z tego jebanego obozu koncentracyjnego.
No nie przesadzaj - w tej ofercie akurat wielkie kwalifikacje nie są
wymagane:
"- Dobra znajomość oprogramowania graficznego Corel (znajomość innych
narzędzi graficznych będzie dodatkowym atutem).
- Umiejętność samodzielnej realizacji projektów graficznych.
- Kreatywność i pomysłowość. "
To raczej niewiele - a mogli jeszcze dopisać:
- znajomość programowania C/C++, Java, bash, PHP, CGI
- znajomość baz danych Oracle, MySQL, PostgreSQL
- znajomość administracji Linux, Windows 2000/2003 Server, Novell Netware
- znajomość protokołu TCP/IP
- minimum 3 letnie doświadczenie w pracy na podobnym stanowisku
Czyli po prostu informatyk od wszystkiego :)
A co do zapłaty to nie wiadomo. Może ktoś oferuje z 2600 netto?