szukam sposobu na ciekawe spędzenie niedzielnego popołudnia w Białymstoku
lub okolicach, chciałem uczcić z żoną pewną naszą uroczystość :-)
od niewdawna mieszkamy w Białym więc trochę rozpoznajemy teren,
niestety, szybowce w aeroklubie już się zwijają na zimę, stronka baloniarzy
nie działa (nie wiem jak oni sami), w kręgielni w niedzielę jakiś turniej...
a inne ciekawostki w niedziele niedostępne :-(
macie jakiś pomysł na ciekawe spędzenie niedzieli we dwoje ???
Tak, oto one:
-"Suma" w kościele Farnym o 11 (to mój faworyt)
-Zwiedzanie jedynego (jak narazie) hipermarketu (Auchan)
-Oglądanie kolorowych fontann, jeżeli jeszcze działają
-Walenie gleby na lodowisku
-Przejażdżka 30 letnim, spóźnionym na punk kontrolny Ikarusem
-Droga krzyżowa w Świętej wodzie (nie wiem kiedy, ale widok babć
zjeżdżających na dupie po mokrej trawie robi wrażenie)
-Romantyczna konsumpcja Kebaba w budzie przy dworcu, albo czegoś MCDonaldzie
-Lajtowa przejażdżka rowerowa z grupą białostockich rowerzystów (PTR),
start w niedzielę o 10 z parkingu przy pawilonie na ul. Sienkiewicza.
-Jeszcze bardziej lajtowa przejażdżka z grupą białostockich kolarzy.
start w niedzielę o 10 z okolic mostu nad torami na wylocie na Augustów.
-Otwarcie placu miejskiego, w piątek o 18.
-Złożenie wniosku o wymianę dowodu na nowy (w sobotę chyba się da)
-Mała rozpierducha z kibolami lokalnej drużyny piłkarskiej (nie znam
daty ani godziny)
No, sporo tego. Coś dla siebie znajdziesz.
Pozdrawiam
TomaszB