Cóż porabiać?
Oglądasz archiwalną wersję tematu "Cóż porabiać?" z forum alt.pl.regionalne.bielsko-biala
Damian
Witajcie.
Może nie doczekałem tak sędziwej godziny jak Krzysiek czy Igor ale nie mam
co narzekać.
Jest tak piękna pogoda, żę opłaciło się iść troszkę wcześniej spać i troszkę
wcześniej wstać.I cóż czynić dzisiaj?
Myślę ażeby wziąść lubę i zrobić małe tournee po Wapienicy.Po Błoniach nie
ma zabardzo gdzie krążyć, no chyba żeby na Kozią Górkę się wydrapać(może być
męczące) ale z browarkiem można by było spróbować...
Być może to już ostatnia tak słoneczna i ciepła niedziela w tym pięknym
roczku a więc korzystajcie z jej uroków.
Jak ktoś ma jeszcze jakieś propozycje do ciekawych miejsc to czekam na
odpowiedzi.
Krzysztof Jaromin

Jak ktoś ma jeszcze jakieś propozycje do ciekawych miejsc to czekam na
odpowiedzi.


łóżko??
:)

BP, PPNMSP

PS. nie wiem czy na Żar nie wyskoczę......

canis

Jest tak piękna pogoda, żę opłaciło się iść troszkę wcześniej spać i
troszkę wcześniej wstać.I cóż czynić dzisiaj?


Ja idę na Hrobaczą Łąkę (o ile sił starczy :P). Ale żadnego piwa. Od
dzisiaj nie piję*. Ma ktoś ochotę iść ze mną?

* Wiem jak jest. Dzień później dołącza się do tego postanowienia "w
małych ilościach" i wszystko wraca do normy.

Czupurka

| Jest tak piękna pogoda, żę opłaciło się iść troszkę wcześniej spać i
| troszkę wcześniej wstać.I cóż czynić dzisiaj?

Ja idę na Hrobaczą Łąkę (o ile sił starczy :P). Ale żadnego piwa. Od
dzisiaj nie piję*. Ma ktoś ochotę iść ze mną?

* Wiem jak jest. Dzień później dołącza się do tego postanowienia "w
małych ilościach" i wszystko wraca do normy.

--


A ja nie zważając na piękną pogodę, pojadę popracować..... nie ma to jak
reanimacja cudzego komputera w piękne niedzielne popołudnie :-)),
Udanego wypoczynku Panom życzę ;-))
Pozdrawiam jak zawsze czupurna ;-)

canis

A ja nie zważając na piękną pogodę, pojadę popracować..... nie ma to
jak reanimacja cudzego komputera w piękne niedzielne popołudnie :-)),


W takim razie pozostaje mi życzyć Ci efektywnej pracy bo przyjemna to
raczej nie będzie ;)
Krzysztof Jaromin

 Ale żadnego piwa. Od  dzisiaj nie piję*.


boszeeee... ostro wczoraj musiało być, bardzo ostro.....
ja też tak zawsze 'dzień po' mówię.... :)

ale pamiętaj: alkohol to nasz wróg i trzeba go lać w mordę :)

canis

|  Ale żadnego piwa. Od  dzisiaj nie piję*.

boszeeee... ostro wczoraj musiało być, bardzo ostro.....
ja też tak zawsze 'dzień po' mówię.... :)


Oj było było. Nie martw się jutro też będzie od dzisiaj nie piję...
tyle, że w małych ilościach.

ale pamiętaj: alkohol to nasz wróg i trzeba go lać w mordę :)


Właśnie odpoczywam po cieżkiej bitwie z naszym wrogiem, podczas której
najwięksi twardziele ginęli jak muchy :)

Czupurka

| A ja nie zważając na piękną pogodę, pojadę popracować..... nie ma to
| jak reanimacja cudzego komputera w piękne niedzielne popołudnie
:-)),

W takim razie pozostaje mi życzyć Ci efektywnej pracy bo przyjemna to
raczej nie będzie ;)

--
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ..... :-))


Myślę, że aż tak tragicznie nie będzie, a przynajmniej na dobra kawę
zarobie ;-))

Damian


| Jak ktoś ma jeszcze jakieś propozycje do ciekawych miejsc to czekam na
| odpowiedzi.

łóżko??
:)


No łóżko to będzie dopiero teraz.Odpowiednia pora.

BP, PPNMSP

PS. nie wiem czy na Żar nie wyskoczę......


A ja jednak zaszłem do tej Wapienicy.
Miło było ale się skończyło....
--
...:::  Krzysztof "mayhem" Jaromin  :::...
   ...:::   mayhem(at)space.pl   :::...
      ...:::   g-g: 1116036   :::...


canis

A ja jednak zaszłem do tej Wapienicy.
Miło było ale się skończyło....


A ja jednak wyszedłem na Hrobaczą Łąkę. Też było fajnie ;)
Dziadek

A ja jednak wyszedłem na Hrobaczą Łąkę. Też było fajnie ;)

--
    Pozdrawiam
         canis


A my z Babcią byliśmy na Soblówce (i z Babci koleżanką) potem wpadliśmy na
drinka do wspóltowarzyszki wycieczki i tak dzionek pięknie minął. Dzisiaj
jest mikro, mikro i przykro, ale da się wytrzymać.
Pozdrawiam, Dziadek

-Yola-

A my z Babcią byliśmy na Soblówce


Ech :-( tak was wszystkich czytam... i ech :-(
Ja calutką niedzielę na zajęciach przesiedziałam obserwując cudowny
błękit nieba przez uchylone okienko, na przeciw którego siedziałam.
Ech :-(

A tak bym choć do tego nieszczęsnego Lasku Wolskiego poszła z braku
Magórki i innego Dębowca...
Ech :-(

pozdr.
-Yola-

Dziadek

A tak bym choć do tego nieszczęsnego Lasku Wolskiego poszła z braku
Magórki i innego Dębowca...
Ech :-(

pozdr.
-Yola-


Nic się nie martw, czas nauki zleci i nie wiadomo kiedy będziesz spacerującą
Babcią. Nie tęsknij do tego.
Pozdrawiam, Dziadek

No cóż ...
chopy - gdzie Nurzyński?
zgubiona komorka
  • ryan babel
  • busta rhymes tlumaczenia
  • tapetki na pulpit swiateczne
  • indeks 640
  • generali assurance
  • aparaty;ortodontyczne;cz;vi;297
  • limes
  • pomocy slady krwi wokol odbytu
  • egzamin z mikro u dr kusmierczyka
  • Przegląd wątków z for dyskusyjnych , Index